• White Instagram Icon
  • Biały YouTube Ikona

Ajt Bin Haddu, Morocco

I’m a paragraph. Double click here or click Edit Text to add some text of your own or to change the font. This is the place for you to tell your site visitors a little bit about you and your services.

Kolejny nastaje dzień, a przed nami nowa wyprawa. Wyjeżdżamy o wschodzie słońca, aby nie tracić ani chwili, to będzie długi dzień i dosyć długa przeprawa. Dzisiejszym celem jest malownicze miasteczko na południu Maroko o nazwie Ajt Bin Haddu. To właśnie to miejsce i te tereny przyciągają tutaj producentów oraz reżyserów światowej kinematografii. Skoro świt po raz kolejny ruszamy w kierunku Gór Atlas, przez które czeka nas kilku godzinna przeprawa autem. Trasa jest malowniczo piękna, widoki zapierające dech w piersiach, ale trzeba przyznać, że jest równie niebezpieczna. To nie warunki jak na europejskiej autostradzie, więc nie radziłabym jechać tą drogą o zmroku lub podczas opadów deszczu. Może być wtedy dosyć niebezpiecznie. 

Ajt Bin Haddu, położone jest na obrzeżach Sahary, pustynne krajobrazy, szczyty gór Atlasu Wysokiego w tle, można podziwiać tutaj ogromną różnorodność tego kraju oraz podziwiać wspaniałe widoki. 

W drodze do celu zatrzymujemy się aby podziwiać panoramę Wysokich Gór Atlas.

Widok zapiera dech w piersiach a wiatr chce urwać nam głowy, ale jest przepięknie. Znajdujemy się tutaj już na ponad 2 000 m. n.p.m. i stąd zaczynamy już zjeżdżać w dół i przekraczamy tzw. drzwi do Sahary. Krajobraz pomału się zmienia, wiatr ustaje i robi się coraz cieplej. Z soczyście czerwonej ziemi, widoki zmieniają się w bardziej surowy klimat, aby u podnóża gór, po drugiej stronie Atlasu zmienić się już w nie omal pustynny klimat. Kolory zmieniają się w bardziej piaskowe, a wysokie szczyty coraz bardziej zostawiamy w tyle. 

Za nim dotrzemy do naszego celu, zatrzymujemy się na chwilę aby podziwiać z daleka mury Ajt Bin Haddu. Panorama wydaje się rzeczywiście znajoma, kojarzę ten widok z wielu ulubionych filmów. 

To właśnie tutaj kończą się żyzne doliny, a zaczynają setki kilometrów suchej i niedostępnej Sahary. Pustkowie, klimat wiecznej suszy gdzie prawie przez 300 dni w roku na niebie nie ujrzy się ani jednej chmurki, a mieszkańcy walczą z dnia na dzień o przetrwanie. To zdecydowanie najbiedniejszy region Maroko. 

Ajt Bin Haddu, w roku 1987 wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.  Samo miasteczko jest bardzo maleńkie, zwiedza się go po prostu spacerując jego wąskimi uliczkami gdzie na każdym kroku mieszkańcy sprzedają swoje rzemiosła, dywany, obrazy i inne pamiątki.Mieszkańcy wioski zapraszają również do domów, aby zobaczyć jak żyją, oczywiście za taką wizytę trzeba zapłacić. 

Główny szlak w wiosce to tzw. trakt w ksarze, którego schody wiodą na szczyt nie wielkiego wzgórza, na którym stoją resztki zrujnowanej wierzy obronnej i skąd roztacza się urokliwa panorama okolicy. 

Miejsce to głęboko zapadło w mojej pamięci oraz zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Nie chciałam stamtąd wracać, najchętniej pojechała bym dalej, aż w kierunku Sahary, ale niestety nasza wizyta w tym miejscu dobiegała końca. Chwila na pyszny lunch i powrót do Marrakeszu. Niemniej jednak napewno warto odwiedzić to miejsce choćby tylko na jeden dzień