• White Instagram Icon
  • Biały YouTube Ikona

Ourika Valley & Ecomusèe Berbère De L'ourika

“Ten kto żyje widzi dużo, ten kto podróżuje widzi więcej.”

arabskie przysłowie

Naszym celem nie był tylko Marrakesz. Wybierając Maroko za nasz kolejny cel podróży wiedzieliśmy, że chcemy wycisnąć z tego kraju jak najwięcej i poznać go jak najlepiej jak tylko będzie nam dane. 

Dolina Warika (Ourika) i jej okolice to nasz pierwszy cel, do którego się udajemy po kilku dniach spędzonych w zatłoczonym Marrakeszu. Czas na chwile wytchnienia na łonie natury. Gdy tylko wyjeżdżamy poza granice miasta naszym oczom ukazuje się niezwykły krajobraz z przepięknym i niezapomnianym widokiem na Góry Atlas w kierunku, których zmierzamy. 

Decydujemy się na wycieczkę, organizowaną przez nasz Riad, w którym się zatrzymaliśmy. Jest nas czwórka więc mamy samochód tylko dla siebie i swojego prywatnego kierowce, którego polecam Wam z całego serca. Abdou Jomar, znajdziecie jego profil na Instagramie. Bardzo serdeczny i pomocny człowiek, także jeśli wybieracie się do Marrakeszu na własną rękę i chcecie wynająć transport to polecam Wam Abdou. 

Za nim dojedziemy do naszego wyznaczonego celu, po drodze odwiedzamy jedną z wiosek, w której zwiedzamy Ecomusèe Berbère De L'ourika. Bardzo inspirujące i ciekawe miejsce, które mogę ze szczerego serca polecić. Dowiecie się z niego wiele na temat ludu berberyjskiego, ich kultury, zwyczajów oraz tradycji. Przy okazji zobaczycie jak wygląda typowa berberyjska wioska. Osobiście zafascynowała mnie historia dywanów i ich wzorów, które są symbolami oznaczającymi życie tego ludu. Do tej pory myślałam, że to tylko wzory, a okazało się, że mają one swoją historie i to bardzo niezwykłą. 

Kolejnym punktem naszej wyprawy jest kolejna miejscowość, w której nasz przewodnik zabiera Nas do marokańskiego domu, abyśmy mogli zobaczyć jak ludzie tutaj żyją, w jakich warunkach oraz jak sobie radzą. Miejsce jest bardzo turystyczne, podjeżdżają tutaj autokary z wycieczkami oraz prywatne samochody z turystami, jednak miejsce to wydaje się być bardzo wiarygodne. Może akurat ten obiekt przystosowany jest typowo dla turystów, ale ja wierzę w to, że mieszkańcy Maroko właśnie tak na codzień żyją, nie wszyscy, wiadomo. Kraj ten wciąż się rozwija, widać biedę, ale widać również godne warunki bytu człowieka oraz bogactwo, które szczególnie rzuca się w oczy w samym Marrakeszu. Lecz trzeba głośno przyznać, że życie tutaj odbiega od tego, które my znamy. I to jest właśnie piękne w podróżach, dają nam możliwość odkrywania świata i doceniania wszystkich wkoło. Zawsze będę to powtarzać, jak mantrę!

Ourika, to jedno z najbardziej urokliwych miejsc położonych niedaleko Marrakeszu. Mieszkańcy Maroko jak i turyście szczególnie chętnie odwiedzają to miejsce latem, aby uciec od upałów. W okresie zimy, jest tutaj dość chłodno, a więc pamiętajcie o odpowiednim, najlepiej sportowym outficie. 

Początkowo droga z Marrakeszu wiedzie przez płaski teren, stopniowo zbliżając się ku górom. Szosa wiedzie wzdłuż wartkiej rzeki Warika, która prowadzi Nas do miejscowości Sitti Fatima, gdzie dalej wyruszamy na mini trekking po górach Atlas. Miejscowość ta jest idealną bazą wypadową w wyższe partie gór. Stąd możemy ruszyć na liczne wyprawy i wycieczki o różnym stopniu trudności. Najłatwiejsza i najkrótsza (którą my wybraliśmy) wiedzie wodospadu położonego wysoko w górze ponad dnem doliny. Trasa ta nie jest oznacza, więc bierzemy przewodnika. Szybko jednak zdajemy sobie sprawę, że moglibyśmy tutaj dotrzeć sami, jak na grudzień bardzo dużo turystów zmierza tą trasą. Decydujemy się na przewodnika, ponieważ nie znamy terenu i nie wiemy jak groźne mogą okazać się góry. Szlak okazuje się być długi, ale wcale nie łatwy, jest stromo, skaliście i momentami ślisko, a do tego tłumy na szlaku. Miejsce jednak zapiera dech, widoki są cudowne. Dzięki naszemu przewodnikowi wracamy innym szlakiem, nieco łagodniejszym i podziwiamy Atlas z całkiem inne strony, a widoki zapierają nam dech, również te roztaczające się na dolinę. Momentami mam wrażenie jakbym była w Himalajach, chociaż nie byłam, widoki wydają się znajome bynajmniej z folderów okolic Nepalu. 

Na zakończenie jemy pyszny obiad w jednej z tutejszych restauracji z tarasem na dachu. Pełno tutaj takich knajpek oraz knajpek położonych tuż nad rzeką, które latem są tak oblegane, że ciężko dostać jakieś wolne miejsce. Samo miasto nie ma nic do zaoferowania, jest to tylko idealna baza wypadowa, ale knajpki trzeba przyznać ma bardzo klimatyczne. W drodze powrotnej odwiedzamy jedną z fabryk dywanów, gdzie dowiadujemy się jak wygląda produkcja takiego dywanu, ile czasu zajmuje oraz że nie wszystkie są robione ręcznie, dlatego trzeba uważać przy zakupie aby nie dać się nabić w butelkę. Te ręcznie robione różnią się tym iż nie są idealnie wykończone, a wzory są nie równe. Co warto docenić gdyż średniej wielkości dywan zajmuje około pięciu miesięcy pracy. 

Być w górach Atlas to było jedno z marzeń podróży po Maroko, cieszę się, że mogłam je spełnić. To był dzień pełen wrażeń. Jakże różnorodne jest Maroko, widziałam przewodniki, widziałam zdjęcia w internecie, u znajomych w albumach, ale to co zobaczyłam na własne oczy przerosło moje oczekiwania. Chętnie spędziłabym tutaj kilka dni na trekkingu. Podróż po dolinie Ourika polecam ze szczerego serca.