• White Instagram Icon
  • Biały YouTube Ikona

Śladami Pałaców Dolnego Śląska

Polska na weekend

Kolejny weekend w Karpaczu. Uwielbiam. Tak dawno mnie tutaj nie było. Za dziecka nie wyobrażałam sobie wakacji bez tego miejsca. Sentyment został do dzisiaj. Tym razem jednak obraliśmy całkiem inny kierunek niż zazwyczaj. bo zazwyczaj chodzę tutaj po górach i odwiedzam moje znane już i ulubione miejsca. Tym razem zachciało nam się aby odwiedzić Zamek Kliczków, który położony jest we wsi o tej samej nazwie w gminie Bolesławiec jakieś 80 km od Karpacza. Sam Zamek Kliczków to dzisiaj hotel, idealne miejsce na konferencje, wesela czy inne uroczystości oraz odpoczynek. Hotel oferuje wypoczynek w klimacie neorenesansowym gdzie możemy podziwiać elementy epoki połączone nowoczesnym stylem oraz skorzystać z usług SPA. My wpadliśmy tutaj tylko na obiad i było bardzo przyjemnie.

Jadąc w kierunku Kliczkowa naszą uwagę przykuły znaki kolejnych pałaców, których w tych okolicach nie brakuje. A więc jak już postanowiliśmy, że spędzamy ten dzień na pełnym luzie, jednogłośnie stwierdziliśmy, że jedziemy dalej i zwiedzamy po kolei te pałace, które będziemy mieli po drodze. I tak dotarliśmy do Pałacu Brunów, położonego we Lwówku Śląskim. Kolejne idealne miejsce na odpoczynek z dala od miasta. Idealny kompleks pałacowy aby również świętować różnego rodzaju okoliczności. Położony w bardzo pięknym i spokojnym miejscu otoczony parkiem. To zabytkowy obiekt, w którym mieści się Pałac, Oficyna oraz Powozownia. Pałac Brunów powstał w 1750 roku i jest to klasyczna budowla o klasycystycznej fasadzie i barokowych wnętrzach. Również tutaj znajduje się strefa SPA oraz Wellness  Poza tym w obiekcie znajduję się również kawiarnia, bar i restauracja. Obiekt oferuje również pokoje hotelowe. W Powozowni organizowane są przyjęcia, a ciekawostką jest iż obiekt został wybudowany z piaskowca co zauważymy również w dekoracyjnych częściach budynku i który jest charakterystyczny dla tego regionu Dolnego Śląska. Bardzo przyjemne miejsce, które widać było cieszy się powodzeniem. 

Na sam koniec moja osobista perełka. Pałac Lenno, który znajduje się w maluteńkiej wiosce o nazwie Wleń, już sama droga, która wiedzie wzdłuż pól aby potem skierować nas na leśną. wąską drogę, która wiedzie stromo w górę napaja nas już błogim spokojem. Szczerze powiem, że naprawdę byłam pod wrażeniem tego miejsca, nie przypuszczałam, że takie miejsca istnieją w naszym kraju. Chyba ostatnie czasy za mało tutaj bywam. Miejsce to jest tak idylliczne i inne od innych, że zasługuje na poświęcenie mu większej uwagi. Gdybym drugi raz miała brać ślub to myślę, że wybrałabym ten uroczy pałac za swoją lokalizację. Miejsce tak niepozorne i od pierwszej chwili czuć, że różni się od reszty pałacowych obiektów. Nie ma tutaj tego całego pałacowego nadęcia o czym piszą sami właściciele w swojej broszurce reklamowej. Chce się tutaj po prostu być i cieszyć chwilą. Polecam!